Naszą witrynę przegląda teraz 73 gości 

Ostatnio na Forum

Bezpieczniej wokół "Grobu grobów"
Aktualności - Centrum
Sobota, 12 Grudzień 2009

Po naszej interwencji nagrobki zostały prawidłowo zamocowane do betonowych ścian dawnej kaplicy. fot. R.P.Przedwojenne płyty nagrobne, umieszczone na terenie parku przy ulicy Wapiennej, w niecały rok od zakończenia prac zaczęły masowo odpadać od betonowych ścian. We wrześniu zgłosiliśmy sprawę dyrektorowi ZUK.

Jednym z kluczowych elementów aranżacji w trakcie zagospodarowywania w roku 2008 terenu po byłym niemieckim cmentarzu był tzw. "Grób grobów". Do jego budowy wykorzystano straszącą od lat konstrukcję - pozostałość po dawnej kaplicy cmentarnej. Zebrane nagrobki zostały posegregowane. Nieuszkodzone wykorzystano do obłożenia ścian kaplicy oraz posadowienia w jej sąsiedztwie, pozostałe umieszczono wewnątrz betonowego fundamentu, który ostatecznie został zamurowany.

"Płyty mocowane są do ścian na zaprawę klejową wodoodporną oraz poprzez pręty stalowe 025mm, L=200mm umieszczone w płytach w nawierconych otworach (na głębokość ok. lOcm) wypełnionych zaprawą." - tak w projekcie Małgorzaty Haas-Nogal zdefiniowany został sposób montażu. W trakcie oględzin pierwszych oderwanych nagrobków okazało się, że wykonawca na stali zaoszczędził. Płyty zostały do ścian fundamentowych jedynie przyklejone za pomocą zaprawy murarskiej.

Pominięcie stalowych prętów, w montażu ważących niejednokrotnie ponad 100 kilogramów płyt, było poważnym uchybieniem. Skala zjawiska oraz zagrożenie wynikające z możliwości przewrócenia się nagrobków zmusiło nas do złożenia wizyty po. dyrektora ZUK Andrzejowi Grabcowi. Na podstawie przedstawionego projektu oraz dokumentacji zdjęciowej szef ZUK uznał nasze racje za słuszne i obiecał szybkie zajęcie się sprawą.

Wykonawca, firma Thomas, przyjęła zgłoszenie reklamacyjne. Jak nas zapeniono po zakończeniu prac - dokonano ponownego mocowania wszystkich płyt zgodnie z wymaganiami projektowymi.

Czas pokaże czy te zapewnienia okażą się prawdziwe a odwiedzający "Grób grobów" spacerowicze bezpieczni.

Radosław Porwich