Reklama

Naszą witrynę przegląda teraz 61 gości 

Ostatnio na Forum

Pobiliśmy rekord!
Rekreacja
Poniedziałek, 07 Wrzesień 2009

Ponad 3 metrowy pieróg-gigant po oficjalnym mierzeniu. fot. A.PorwichPrezentacja sprzętu strażackiego, wystawa zwierząt, pokaz tresury psów, konna przejażdżka i wspólne lepienie największego pieroga w mieście – tak w niedzielę bawili się mieszkańcy osiedla z okazji Dni Warszewa.

Obchodzone po raz drugi z rzędu święto dzielnicy w tym roku połączone zostało z obchodami Europejskich Dni Dziedzictwa. Miłośnicy historii już od rana mogli uczestniczyć w wykładach dotyczących m.in. architektury dzielnicy czy renowacji zegara na kościelnej wieży przygotowanej przez Czesława Złotnika. Chwilę później uczestnicy spotkania mogli zestawić omawiane tematy z realnymi obrazami w trakcie spaceru po Warszewie.

Wraz z końcem mszy dożynkowej o godzinie 15-stej rozpoczął się osiedlowy festyn. Prócz pokazów, konkursów dla dużych i małych najważniejsze były oczywiście pierogi. W tym roku warszewskie gospodynie przygotowały ich aż trzy rodzaje: z serem, kapustą i grzybami oraz absolutną nowość - pierogi z kaszą gryczaną. Na ciągle nienajedzonych czekały pajdy chleba ze smalcem i ogórkiem, a na ciekawych regionalnych smaków Sery Korycińskie z Podlasia oraz nowogardzkie miody.

Pani Monika z mężem Jakubem i synkiem Nikodemem uczestniczyli w imprezie już drugi raz. Na Warszewie mieszkają od czterech lat. - To naprawdę fajna impreza - mówi pan Jakub. - Jest wesoło, można odpocząć, spotkać innych mieszkańców dzielnicy. Każdy powinien zobaczyć jak bawią się warszewiacy.

Przed godziną 16 przyjechali strażacy, którzy zaprezentowali sprzęt. Można było wejść do wozy, zatrąbić i przymierzyć hełm.

Patronat

logoMM

warszewo_pl-logo2

warszewo.pl

Wszyscy z zachwytem podziwiali posłuszeństwo psa policyjnego oraz jego "cywilnego" kolegi.

Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej zaprezentowali technikę pierwszej pomocy przy użyciu... robota-respiratora. Urządzenie wzbudziło ogromne zainteresowanie zgromadzonych - trochę mniejsze fantoma, który cierpliwie musiał znosić kilkukrotne rażenie prądem.

Komisja pod przewodnictwem szefa Rady Osiedlowej Andrzeja Lindeckiego wybrała najmilszego i najposłuszniejszego z milusińskich czworonogów (szkoda tylko, że do konkurencji stanęły same psy).

Około godz. 17.30 mieszkańcy osiedla zabrali się za lepienie największego pieroga. Udało się! 3,5 metrowy pieróg nadziewany jabłkami był dłuższy od zeszłorocznego giganta aż o metr! Za rok pewnie będzie jeszcze większy.

Nie obyło się bez wpadek. Z powodu wydania wszystkich pierogów przed godziną 18-stą (łącznie 2000 szt.) nie odbył się konkurs w jedzeniu pierogów na czas :)

Anna Maciejewska
Radosław Porwich