Reklama

Naszą witrynę przegląda teraz 71 gości 

Ostatnio na Forum

Wybudują kanalizację, teraz walczymy o nową ulicę
Aktualności
Niedziela, 13 Grudzień 2009

- Budowa kanalizacji w rejonach starego Warszewa, tam gdzie mieszkańcy czekali na to ponad 50 lat to bardzo potrzebna inwestycja – zauważa Magdalena Trawczyńska. – Rozumiem niepokój właścicieli firm, ale miejmy nadzieję, że uda się to jakoś pogodzić. Autor: AM Właściciele kilku firm działających przy ul. Kresowej od lat walczą o budowę nowej ulicy, która ułatwiłaby im dojazd do pracy a mieszkańców uwolniłaby od przejeżdżających ciężarówek. Miasto jednak najpierw chce położyć kanalizację. I tu pojawia się problem.

- Znaleźliśmy się w patowej sytuacji – mówi Teresa Iskra, właścicielka jednej z firm. – Ktoś musi to rozwiązać i zapewnić firmom dojazd do siedzib podczas budowy kanalizacji. Nie chcemy być wrogami mieszkańców, ale przecież nie możemy przerwać działalności. Po rozkopanej ulicy nie mogą przejechać nasze ciężarówki. Teraz, kiedy upada tyle firm, zmniejsza się liczba miejsc pracy, miasto jeszcze nas chce zniszczyć? Utrudnienia w działalności mogą narazić nas na spore straty.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, urzędnicy nie spodziewali się tak dużych kosztów budowy ul. Nowokresowej. Urosły one do 27 mln zł. Ta ulica rozwiązałaby problem.

- Jak to? – pyta pani Teresa. Przecież dostali pozwolenie na budowę. Musieli znać koszty. Sprzedaliśmy ziemię pod budowę tej ulicy i okazuje się, że jej budowa cały czas się oddala.

Prywatni przedsiębiorcy z ul. Kresowej podkreślają, że chcą usunąć się z ulicy ze swoimi ciężarówkami. Mieszkańcy dobrze wiedzą, że od lat toczą się o to spory, mimo że działalność jest legalna. Nie chcą też niszczyć nowej nawierzchni, która powstałaby po skanalizowaniu ul. Kresowej a którą miasto musiałoby udostępnić na dojazd. Jeśli miasto nie zapewni innego rozwiązania, będą do tego zmuszeni. Dlatego złożyli w magistracie propozycję.

Rozwiązaniem dla właścicieli firm byłoby utworzenie tymczasowego dojazdu i budowa chociaż pierwszego etapu ulicy Nowokresowej. W tej sprawie odbyło się spotkanie w urzędzie miasta. Wystarczyłoby wybudowanie łącznika od ul. Duńskiej. Wszystkie ciężarówki mogłyby z niego korzystać a mieszkańcy ulicy wreszcie nie skarżyliby się na przejeżdżające ciężarówki.

Skontaktowaliśmy się z magistratem i zaproponowaliśmy takie rozwiązanie. Przez kilka dni nie doczekaliśmy się niestety odpowiedzi. Nie oznacza to, że do sprawy nie powrócimy i nie będziemy się domagać konkretnego rozwiązania tej sprawy, miastu także powinno zależeć na ugodowym załatwieniu sprawy.

Anna Maciejewska