| Konflikt w SP7 |
| Organizacje |
| Wtorek, 12 Wrzesień 2006 |
|
Dziewięciu nauczycieli szczecińskiej Szkoły Podstawowej nr 7 złożyło do prokuratury zawiadomienie o stosowaniu mobingu przez swojego pracodawcę, czyli dyrektorkę placówki. W doniesieniu czytamy, iż od czasu objęcia przez nią swojego stanowiska, czyli od 1 września 2004 roku, dyrektorka dopuściła się naruszenia praw pracowniczych poprzez szykanowanie, poniżanie godności i przekraczanie swych uprawnień, a także ingerencję w sferę życia prywatnego. Grupa nauczycieli, będąca w konflikcie z dyrektorką, w kilku ostatnich miesiącach szukała pomocy i rozwiązania sprawy m.in. w Wydziale Oświaty szczecińskiego magistratu oraz w Zachodniopomorskim Kuratorium Oświaty. - Mieliśmy nadzieję, że te działania przyniosą jakiś efekt – mówią nauczyciele. Niestety tak się nie stało. Dlatego zdecydowaliśmy się powiadomić prokuraturę o całej sprawie. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dyrektorkę SP nr 7 podpisało dziesięciu nauczycieli. Wśród nich są również ci, którzy z powodu na sytuację w szkole byli zmuszeni udać się na urlop zdrowotny. Jak podkreślają nauczyciele, konflikt w ich placówce istnieje tylko między częścią grona pedagogicznego a dyrektorką. Na szczęście, niezależnie od złej atmosfery w szkole, grono nauczycielskie jako całość potrafi ze sobą współpracować. Wśród zarzutów, które znalazły się w doniesieniu do prokuratury są m.in.: przekazywanie do publicznej wiadomości szczegółów z życia osobistego, znanych dyrektorce jako pracodawcy, nękanie pracowników - w czasie wolnym od pracy – sprawami, które nie wymagały natychmiastowej reakcji, zarzucanie wciąż nowymi pracami do wykonania, które nie wynikały z zadań związanych z zajmowanym stanowiskiem albo takimi, które były w zakresie obowiązków dyrektorki, a następnie przypisywanie sobie zasług z ich wykonania. Pracownicy SP 7 zarzucają dyrektorce również manipulowanie dokumentacją szkoły oraz nakłanianie do zatajenia okoliczności wypadku, który miał miejsce na terenie szkoły. Twierdzą, że z powodu sytuacji w placówce już kilka osób odeszło z pracy, nie mogąc wytrzymać panującej atmosfery, a trzy inne udały się na roczny urlop dla poratowania zdrowia. Monika Gapińska Czytaj również: |
698;;;;;spróbuj mieć inny pogląd na sprawę niż dyrektorka i go przeforsować to będziesz w tej szkółce mięc przechlapane. Szkoła nabrała ładu i składu przypominam raking tesu 6 klasisty 2004 2 miejsce ,2005 5 miejsce, 2006 17 miejsce, to jest jakiś konkret z którym się nie dyskutuje chyba nie powiecie że na Warszewie są coraz mniej inteligentne dzieci.;1;10;;49;2006-09-25 21:48;460;'Gość';;;;;;;;;;1;53;1
699;Wstyd;Wstyd;;;"Nauczyciele, wykształceni ludzie, jak wam nie wstyd? Czy to tak załatwia się konflikty? Obrzucanie błotem dyrektora, swiadczy o was, a nie o dyrektorze. Wstydzę się, że mieszkam na Warszewie, że moje dzieci byly uczone przez takich nauczycieli. To wygląda jak ""zorganizowana nagonka"".